Po raz pierwszy w zorganizowanej grupie przybyła na Jasną Górę Pielgrzymka Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. GOPR-owcy w charakterystycznych, czerwonych polarach przyjechali na Jasną Górę w czwartek, 1 października 2009 r. 260 osób reprezentowało siedem Grup Regionalnych GOPR: Karkonoską, Wałbrzysko-Kłodzką, Beskidzką, Podhalańską, Krynicką, Bieszczadzką i Jurajską. Obecni byli młodzi ratownicy - ochotnicy, ratownicy zawodowi, kierownictwo i władze Grupy na czele z Naczelnikiem Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jackiem Dębickim. Wystawiono poczty sztandarowe Grup Regionalnych i GOPR. Ratownicy ubrani byli w czerwone stroje służbowe - polar, sweter, kurtkę reprezentacyjną windshield. „Pomysł pielgrzymki rodził się już od dłuższego czasu – opowiada Jacek Dębicki, Naczelnik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - To były sygnały od ratowników, że chcieliby się wspólnie spotkać na Jasnej Górze - oczywiście indywidualnie każdy z nich już tu był. Udało się ten pomysł zrealizować, przyjechali ratownicy z całej Polski, od Karkonoszy po Bieszczady”. „Jest to pielgrzymka ratowników górskich z całej Polski na Jasną Górę, do naszej kochanej Matki. Ta pielgrzymka jest na pewno czymś ważnym, ponieważ jest to pierwsze takie spotkanie dla nas, ratowników GOPR-u - wyjaśnia Maciej Merkun, ratownik Grupy Krynickiej GOPR, sekcja operacyjna Gorlice - Myślę, że ważne jest przede wszystkim dla młodych ratowników, którzy będą tutaj teraz przyjeżdżać co rok - jest to prośba naszego Naczelnika Jacka Dębickiego”. Ks. Maciej Ostrowski, kapelan GOPR-u podkreśla: „Mamy bardzo często wspólne Msze św., choćby na tzw. Dzień Ratownika w listopadzie, mamy taką Mszę św. na szczycie Babiej Góry co roku, mamy wspólne opłatki w okresie Bożego Narodzenia, ale tu jesteśmy po raz pierwszy. Myślę, że jest to taka integracja środowiska, bo jest ono rozproszone – Grupy są rozciągnięte od Karkonoszy, Sudetów po Bieszczady. Zasadniczo wielu z nas się nie zna. Dobrze, jak się razem zobaczymy, dobrze, jak się razem jako chrześcijanie pomodlimy”. „Jest to takie spotkanie u Matki Bożej, która ratuje dusze ludzkie – my ratujemy życie ludzkie i myślę, że mamy wiele wspólnego – mówi Naczelnik Jacek Dębicki - To duchowe spotkanie z Matką Bożą dla wielu ratowników będzie takim naładowaniem akumulatorów na przyszłość, bo bez Jej obecności w naszym życiu, w naszym ratownictwie, nie ma dobrego ratownika”. Ratownicy uczestniczyli we Mszy św. odprawionej o godz. 13.30 w Kaplicy Matki Bożej. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił o. Kamil Szustak. GOPR-owcy w modlitwie wiernych modlili się za ratowników górskich oraz turystów i narciarzy o ich roztropność i bezpieczeństwo na szlakach, a na zakończenie Mszy św. oddali się pod opiekę Matki Bożej w Akcie Zawierzenia. „Człowiek, który wybiera się w góry tak stopniowo, powoli, nawet widać to w sposób fizyczny, zostawia wszystko, najpierw ten szum ogromny, hałas, zabudowania, potem nawet lasu już nie ma. Kiedy staje na szczycie góry, to dotyka jakiejś przedziwnej tajemnicy, rzeczywiście w górach Bóg w jakiś szczególny sposób dotyka serca człowieka” – mówił w homilii o. Kamil Szustak. O. Kamil Szustak przekazał na ręce Naczelnika GOPR-u - Jacka Dębickiego ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej, a ratownicy górscy przekazali na Jasną Górę pamiątkową tabliczkę z okazji 1. Pielgrzymki Ratowników Górskich. „To są zwykłe dyżury, pełnione w różnych godzinach – opowiada o codziennej pracy Maciej Merkun - Pomagamy ludziom np. na stokach, jeśli sobie coś niestety zrobią. Jak jest spokojnie, to dziękujemy Bogu, że nie musimy udzielać tej pomocy. Bo zawsze jak jej udzielamy, to oznacza, że komuś coś się stało. Wolimy się szkolić po to, żeby mieć wiedzę, ale niekoniecznie ją wykorzystywać”. „Na co dzień nieustający czas szkolimy się, podnosimy swoje kwalifikacje, pełnimy dyżury na stacjach ratunkowych, i w razie zgłoszenia wypadku natychmiast ruszamy w góry nieść pomoc – podkreśla Naczelnik Jacek Dębicki - Zdarzają się przypadki lekkomyślnych, nieroztropnych turystów, choć już coraz mniej, a my jesteśmy po to, żeby im nieść pomoc”. „Obchodzimy w tym roku w Polsce 100-lecie powstania ratownictwa górskiego – przypomina ks. Maciej Ostrowski - To było w 1909 r. w Tatrach. Mariusz Zaruski stworzył taką straż górską, która później ewaluowała, powstawały w innych górach polskich tzw. grupy regionalne”. Na zakończenie pielgrzymki ratownicy pomodlili się przy pomniku Sługi Bożego Jana Pawła II na wałach jasnogórskich, i odśpiewali Barkę.
o. Stanisław Tomoń
|